Melbourne liczy około 5,2 miliona mieszkańców i od dwóch stuleci prowadzi pogodną rywalizację z Sydney. Podczas gdy Sydney sprzedaje się zatoką, Melbourne chowa to, co najlepsze, w zaułkach — trzeba je przejść, żeby cokolwiek znaleźć.
Zaułki
Dziewiętnastowieczna siatka ulic zostawiła sieć uliczek gospodarczych za głównymi arteriami, a miasto uczyniło z nich swój znak firmowy. Hosier Lane jest tą najsłynniejszą: bruk z bazaltu pod ścianami przemalowywanymi tak często, że żadne zdjęcie nie zachowuje aktualności dłużej niż miesiąc. Sztuka uliczna jest tu legalna za zgodą właściciela budynku i dlatego trzyma poziom.
Degraves Street i Centre Place upychają kawiarnie w korytarzach ledwie na tyle szerokich, by minęły się dwie osoby. AC/DC Lane przemianowano w 2004 roku na cześć zespołu, który nagrał obok teledysk z platformy ciężarówki.
Kawa
Włoscy i greccy imigranci przybywający po drugiej wojnie światowej przywieźli ze sobą ekspresy i miasto już nigdy nie zawróciło. Gęstość niezależnych kawiarni w Melbourne należy do najwyższych na świecie; flat white — espresso pod spienionym mlekiem z cienką warstwą mikropianki — przypisują sobie zarówno Australia, jak i Nowa Zelandia, a tutaj zamawia się je domyślnie.
Ta sama migracja dała Melbourne jedną z największych populacji greckich poza Grecją, a Lygon Street — jej włoskie restauracje.
Sport
Melbourne Cricket Ground mieści 100 024 widzów. Otwarty w 1853 roku, gościł igrzyska olimpijskie 1956 i pozostaje duchowym domem futbolu australijskiego — gry wymyślonej w tym mieście i przy pierwszym oglądaniu zupełnie niezrozumiałej, co stanowi część zabawy.
Kalendarz nie daje wytchnienia: Australian Open w styczniu, Grand Prix Formuły 1 w Albert Park w marcu i wyścig konny Melbourne Cup w pierwszy wtorek listopada — dzień wolny od pracy w stanie Wiktoria, co mówi wszystko.
Reszta miasta
- Queen Victoria Market — handluje od 1878 roku na siedmiu hektarach; hala delikatesowa jest powodem, by tu przyjść.
- National Gallery of Victoria — założona w 1861, najstarsza i najchętniej odwiedzana galeria w kraju. Kolekcja stała bezpłatnie.
- Federation Square — plac miejski z 2002 roku, o który mieszkańcy spierali się dekadę, a teraz używają go codziennie.
- St Kilda — nadmorska dzielnica z parkiem Luna Park (1912) i falochronem, na który o zmierzchu wychodzą pingwiny małe; oglądanie za darmo.
- Fitzroy i Brunswick — Brunswick Street i przecznice: sklepy z płytami, bary i najlepsze w mieście włóczenie się bez celu.
Praktycznie
- Tramwaje: 250 kilometrów torów, największa sieć na świecie. Free Tram Zone obejmuje całe centrum — w jej obrębie bilet nie jest potrzebny.
- Pogoda: „cztery pory roku w jeden dzień” to nie żart. Warstwa w zapasie niezależnie od prognozy.
- Great Ocean Road zaczyna się w Torquay, półtorej godziny na południowy zachód — oczywiste dwudniowe uzupełnienie.